Modyfikacja ta teoretycznie nie wpływa na jakość dźwięku tylko dodaje nową funkcjonalność. Jednak nie jest to żadna wstawka z tzw. uniwersalnych kitów, tylko całkowicie zaprojektowany przeze mnie, nowy układ, zastępujący selektor źródła, sterowanie głośnością i podstawowymi funkcjami zarówno z przycisków jak do tej pory jak i z dowolnego pilota.

Układ bazuje na mikrokontrolerze Atmega 16/32 z napisanym własnoręcznie programem, który steruje przekaźnikami i potencjometrem z silnikiem. Jedynym brakiem układu jest funkcja włącz/wyłącz wzmacniacz. Zdecydowałem się pozostawić włączanie manualne z powodu tego, że funkcja ta wymagałaby dodatkowego zasilania zewnętrznego, co mi bardzo psuje poczucie "fabrycznego" sprzętu albo stałego działania transformatora fabrycznego, co również mi się nie podoba z wielu przyczyn. W trzeciej opcji, można by zastosować transformator pomocniczy, jednak na jego umiejscowienie i ekranowanie jego zakłóceń nie ma miejsca, tym bardziej dobrego.

Jeśli chodzi o wpływ na sam wzmacniacz, to dużą uwagę przykułem do prowadzenia ścieżek sygnałowych i masy sygnału, tak by zminimalizować wpływ selektora na przesłuch międzykanałowy oraz przesłuch między źródłami. Ponadto wzmacniacz zyskał możliwość całkowitego pominięcia przedwzmacniacza.

Z rzeczy, które okazały się ważne, to zastąpienie fabrycznych złączy i przewodów sygnałowych na złocone molex z innymi przewodami. Pozwala to w prosty sposób wymienić przewód sygnałowy i zastąpić go innym. Po pełnej modyfikacji i poziomie jaki wzmacniacz osiągnął, przewody sygnałowe okazały się mieć dla mnie znaczenie i trochę poeksperymentowałem.